Tag Archives: lub

How to Make $100,000 Dollars as a Personal Trainer Part B for Business!

How to Make $100,000 Dollars as a Personal Trainer Part B for Business!

My name is Greg Ryan. For the last twenty years I have counseled thousands of personal trainers, fitness directors and gym owners on how be successful in the health and fitness industry. No matter where I go in the world, no matter the size of the gym the biggest reason for their lack of success ...

Kolejna oferta Warty dla klientów Orange

TUiR Warta i operator komórkowy sieci Orange poszerzyły współpracę. Teraz z oferty ubezpieczenia mogą skorzystać nie tylko klienci korzystający z telefonu na kartę ale także klienci abonamentowi. Mogą oni ubezpieczyć swoje telefony, smartfony, tablety i laptopy od kradzieży, uszkodzenia lub zniszczenia.

Wspólne programy Orange i Warty - Bezpieczny Smartfon i Bezpieczny Tablet - skierowane są do klientów indywidualnych, którzy zawierają nowe umowy abonamentowe lub przedłużają stare i dokonują zakupu nowego sprzętu.

Programem Bezpieczny Smartfon można objąć wszystkie nowe telefony o wartości do 4 tys. zł. Ubezpieczenie oferowane jest w trzech wariantach – Standard, w cenie 7,99 zł miesięcznie, Komfort za 14,99 zł miesięcznie i Premium za 18,99 zł miesięcznie.

Zakres ochrony uzależniony jest od wykupionego przez klienta wariantu. Opcja Standard obejmuje takie wypadki jak uszkodzenie lub zniszczenie telefonu w wyniku nieszczęśliwego wypadku z wyłączeniem zalania, kradzież z włamaniem i kradzież zuchwałą, rabunek, dewastację i nieuprawnione użycie telefonu. Wariant Komfort rozszerza ten zakres o zalanie urządzenia, natomiast wariant Premium, o najszerszym zakresie, uwzględnia dodatkowo ubezpieczenie od kradzieży kieszonkowej.

Bezpieczny Tablet oferowany jest właścicielom fabrycznie nowych tabletów i notebooków zakupionych wraz zawarciem umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych w Orange. Koszt miesięczny ubezpieczenia tabletu wynosi 12 zł. Ochrona obejmuje kradzież z włamaniem, rabunek, dewastację, zdarzenia losowe, akcję ratowniczą oraz uszkodzenie lub zniszczenie tabletu wskutek nagłego, nieprzewidywalnego, niezależnego od właściciela sprzętu i niemożliwego do zapobieżenia zdarzenia zewnętrznego.

Wygodnym rozwiązaniem dla klienta jest sposób likwidacji szkody. Klient nie musi sam szukać punktu naprawy, oddawać do niego sprzętu i rozliczać się na podstawie rachunków. Wystarczy zadzwonić na infolinię Warty, która zorganizuje cały proces - wybierze punkt naprawczy, pomoże zorganizować transport i rozliczy naprawę bezpośrednio z serwisem.

To już drugi program ubezpieczeniowy wdrożony przez Wartę dla klientów Orange w ostatnich dwóch miesiącach. Przypomnijmy, że w lipcu obie firmy wprowadziły unikatowy - nie tylko w Polsce, ale i na skalę europejską - program ubezpieczenia aparatu dla klientów korzystających z telefonu na kartę. Do tej pory takie oferty otrzymywali tylko klienci abonamentowi.

- Poszerzenie zakresu naszej współpracy z Orange, to dowód na to, że jesteśmy atrakcyjnym partnerem, który gwarantuje szeroki zakres ubezpieczeń i przyjazne procedury obsługi w razie szkody. Rozwiązania wprowadzone w Orange pokazują, że jesteśmy innowacyjni i nie boimy się wdrażania zupełnie nowych rozwiązań – mówi Monika Woźniak-Wołek, dyrektor departamentu bancassurance w Warcie.

 

Szczegółowe warunki ubezpieczenia dostępne są na stronie internetowej www.orange.pl

Śmieciowa rewolucja

Ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach z dnia 1 lipca 2011 r. ma tak naprawdę trzy „daty urodzenia”. Bo choć powstała wspomnianego 1 lipca 2011 r., to weszła w życie 1 stycznia 2012 r., po czym gminy dostały 18 miesięcy na przygotowanie nowego systemu gospodarki odpadami komunalnymi, co sprawiło, że faktyczne wdrożenie przepisów ustawy nastąpiło 1 lipca 2013 r. Nie tylko z powodu różnych dat, ustawa spowodowała znaczne zamieszanie. D.A.S. Towarzystwo Ubezpieczeń Ochrony Prawnej S.A. postanowiło zatem, w trosce o swoich klientów, uporządkować nieco fakty.

Teoretycznie cel wprowadzenia ustawy był prosty - objęcie wszystkich właścicieli nieruchomości sprawnym, przemyślanym i, co najważniejsze, skutecznym systemem odbioru odpadów, stworzenie lepszych warunków do ich segregacji, wyeliminowanie dzikich wysypisk oraz likwidacja zjawiska palenia odpadów w domach. Jednym słowem – same korzyści.

Rzeczywistość jednak, jak to często bywa, okazała się dużo mniej optymistyczna. Co więcej, liczba absurdów, które wyszły na jaw przy wprowadzaniu ustawy, zaskoczyła nawet samych jej twórców. Wątpliwości budzi nie tylko rzesza nowych etatów urzędniczych, niezbędnych do nadzorowania firm odbierających śmieci, czy choćby sposób naliczania opłat, przeciwko którym protestowali ostatnio mieszkańcy Gdyni, którzy musieli płacić nie za to, ile śmieci produkują, tylko za to, jaki mają metraż mieszkania. Przeciwko ustawie protestował nawet UOKiK, zarzucając jej niszczenie konkurencji, bo dawniej firma odbierająca śmieci musiała trzymać poziom usług i walczyć o zadowolenie klienta, który mógł ją stosunkowo łatwo zmienić. Dzisiaj firma jest jedna i jeden klient – urzędnik w gminie.  A o jego poziom zadowolenia już niekoniecznie trzeba dbać.

Różne stawki za wywóz śmieci

Co zatem zmieniło się po 1 lipca, jakie są nasze prawa, jako właścicieli posesji a jakie obowiązki gminy?

- Przede wszystkim obowiązek podpisania umowy z firmą wywozową przejęła gmina – mówi Anna Moszczyńska, prawnik D.A.S. Towarzystwa Ubezpieczeń Ochrony Prawnej S.A. – Oznacza to, że właściciele nieruchomości nie muszą już szukać najkorzystniejszej oferty, bo wyboru firmy, która ma odbierać i zagospodarowywać odpady, dokona gmina w drodze przetargu publicznego. Operatorzy, którzy wygrali czy wygrają przetarg, zobowiązują się wypełniać warunki stawiane im przez gminę w umowie, polegające na odbieraniu odpadów komunalnych, pod rygorem zapłaty kar umownych. Z kolei właściciele nieruchomości zobowiązani są do uiszczania na rzecz gminy opłat za odbiór tych odpadów.

Wysokość opłaty stanowi iloczyn stawki uchwalonej przez radę gminy oraz liczby mieszkańców zamieszkujących daną nieruchomość, ilości zużytej wody lub powierzchni lokalu mieszkalnego, choć to właśnie kwestionowali mieszkańcy Gdyni udowadniając, że to ludzie a nie metry kwadratowe produkują śmieci, więc uzależnianie opłat od metrażu lokalu jest po prostu niedorzecznością.

Wysokość stawki opłat zależy również od tego, czy odpady są zbierane i odbierane w sposób selektywny, co oznacza, że ich segregacja będzie nie tylko proekologiczna, ale również opłacalna pod względem finansowym.

Jak to działa?

- Termin, częstotliwość i tryb uiszczania opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi określa rada gminy w drodze uchwały stanowiącej akt prawa miejscowego – tłumaczy Anna Moszczyńska. - Każda gmina może zatem te kwestie uregulować odmiennie.

Właściciele nieruchomości są zobowiązani złożyć do wójta, burmistrza lub prezydenta miasta deklarację  o wysokości opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi. Sposób ustalania wysokości opłaty przyjęty w ustawie o utrzymaniu czystości i porządku w gminach opiera się na systemie składania deklaracji, w której należy samodzielnie dokonać obliczenia wysokości opłaty. Odpowiednie formularze gminy udostępniają na swoich stronach internetowych.

- Choć, co do zasady, obowiązek złożenia deklaracji ciąży na właścicielu nieruchomości, to ustawa definiuje go jednak bardzo szeroko – podkreśla Anna Moszczyńska z D.A.S. - Właścicielem nieruchomości, w myśl owej ustawy, jest więc także jej współwłaściciel, użytkownik wieczysty oraz jednostki organizacyjne    i inne osoby posiadające nieruchomości w zarządzie lub użytkowaniu, a także inne podmioty władające nieruchomością. Zgodnie z wykładnią dokonaną przez Ministra Środowiska zarówno spółdzielnie mieszkaniowe, jak i wspólnoty mieszkaniowe, jako zarządcy nieruchomości, są zobowiązane do złożenia deklaracji.

Opłata za zagospodarowanie odpadów komunalnych podlega rygorowi ordynacji podatkowej. Jeśli więc właściciel nieruchomości nie złoży deklaracji w ustawowym terminie lub zawarte w niej dane nie będą zgodne z rzeczywistością, zostanie wezwany do uregulowania zaległości.

- W przypadku, gdy właściciel nieruchomości nie wykonuje zadeklarowanych czynności, na przykład sortowania śmieci, gmina może wydać decyzję o wysokości zaległości do uregulowania oraz naliczyć opłaty w wysokości odpowiadającej czynnościom właściciela – dodaje Moszczyńska. -Wójt, burmistrz lub prezydent miasta określają wtedy wysokość opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi, biorąc pod uwagę uzasadnione szacunki, w tym średnią ilość odpadów komunalnych powstających na nieruchomościach o podobnym charakterze.

Prawo prawem a rzeczywistość swoje…

W przypadku, gdy gmina nie realizuje obowiązku odbierania odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości, jej właściciel ma prawo a nawet obowiązek przekazania ich, na koszt gminy, firmie, która jest wpisana do rejestru działalności regulowanej.

Takich sytuacji, jeszcze miesiąc po rozpoczęciu obowiązywania ustawy, było bardzo dużo. W samym tylko województwie opolskim dziesięć z 71 gmin nie zawarło do końca lipca umów na wywóz śmieci, a trzy samorządy nie ogłosiły nawet przetargów.

Sytuacja nie jest też do końca jasna w przypadku bloków wielorodzinnych, zwłaszcza tych, w których są jeszcze zsypy. Nie wszyscy mieszkańcy, pomimo wcześniej złożonej deklaracji, segregują śmieci zgodnie z Regulaminem utrzymania czystości i porządku. Czy w takich sytuacjach obowiązuje odpowiedzialność zbiorowa?

- W zasadzie tak – wyjaśnia Anna Moszczyńska, prawnik D.A.S. Towarzystwa Ubezpieczeń Ochrony Prawnej S.A. - W takim przypadku ustawodawca przesądził, że odpowiedzialność finansową poniosą wszyscy mieszkańcy danej nieruchomości. Kontroli zawartości pojemników dokonuje samorząd za pośrednictwem firm odbierających odpady. Jeśli  w kontenerach znajdą się nieposegregowane śmieci, to zgodnie z art. 9f ustawy o utrzymaniu czystości     i porządku w gminach, podmiot odbierający odpady uznaje je jako zmieszane i powiadamia o tym gminę. Wobec czego opłata dla całego bloku (klatki) naliczona zostanie według wyższych stawek obowiązujących przy odbieraniu odpadów zmieszanych.

Kolorowy zawrót głowy

Zgodnie z art. 5 ust. 1 pkt 1 ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach to właściciele nieruchomości zapewniają utrzymanie czystości i porządku przez wyposażenie nieruchomości w pojemniki służące do zbierania odpadów komunalnych oraz utrzymywanie tych pojemników w odpowiednim stanie sanitarnym, porządkowym i technicznym. Gmina w regulaminie określa natomiast wymagania jakie muszą spełnić pojemniki m.in. kolor i wielkość. Do pojemników niebieskich wrzucamy generalnie papier, do żółtych - metal i plastik, między innymi zgniecione puszki, folię aluminiową, kapsle    i nakrętki z butelek, plastikowe worki i reklamówki oraz koszyki po owocach, i pojemniki po wyrobach garmażeryjnych; do białych - szkło bezbarwne, do zielonych – szkło kolorowe, czyli np. butelki i kolorowe szklane opakowania po kosmetykach, a do czarnych wrzucamy wszystko to, czego nie można wrzucić do innych, z wyjątkiem na przykład zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego, baterii, leków, termometrów rtęciowych, chemikaliów czy zużytych opon.

Oczywiście tu również zdarzają się opóźnienia. Mieszkańcy centrum Katowic do dziś nie mogą segregować śmieci, choć chcą. I co gorsze, nie zanosi się na szybką zmianę tego stanu. Śmieci nie segregują, bo nie ma pojemników. A nie ma ich, bo w ciasnej zabudowie miasta brak miejsca, żeby je ustawić. Sami urzędnicy nie są w stanie wyjaśnić, jak mają zamiar rozwiązać problem. Rzecznik katowickiego magistratu, Jakub Jarząbek przyznaje, że pracują nad tym bardzo intensywnie dwa wydziały, ale przewiduje, że potrwa to kolejne kilka miesięcy. To oznacza, że do końca roku segregacja śmieci w śródmieściu Katowic będzie fikcją.

Śmieci „na dziko”

Nowa ustawa miała między innymi ukrócić a docelowo zlikwidować dzikie wysypiska, na które trafił chyba każdy z nas, gdy tylko wjechał do najbliższego lasu. Przepisy ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach przewidują bowiem odpowiedzialność za niewykonywanie obowiązków w niej zawartych. I tak, kto nie wykonuje obowiązków wymienionych w art. 5 ust. 1 ww. ustawy podlega karze grzywny do 5 000 złotych. Karze takiej podlega także ten, kto nie wykonuje obowiązków określonych w regulaminie.

- Zanieczyszczanie gleby lub wody albo wyrzucanie śmieci, złomu lub innych nieczystości w lesie stanowi wykroczenie, które podlega karze grzywny do 5 000 złotych albo karze nagany – mówi Anna Moszczyńska. - Jeszcze surowiej karane jest zakopywanie, zatapianie lub w inny sposób składowanie w lesie odpadów. W tym przypadku sąd może orzec odbycie kary aresztu od 5 do 30 dni. Dodatkowo, w razie popełnienia takiego wykroczenia, sąd może orzec nawiązkę do wysokości równej kosztom rekultywacji gleby, oczyszczenia wody, wydobycia, wykopania, usunięcia z lasu, a także zniszczenia lub neutralizacji odpadów (art. 162 ustawy z dnia 20 maja 1971 r. Kodeks wykroczeń, Dz. U. Nr 12, poz. 114) – dodaje prawnik D.A.S.

Wprowadzanie ścieków do wód podziemnych, powierzchniowych, stojących, jezior, jak również do ziemi, stanowi wykroczenie z art. 194 pkt. 4 ustawy z dnia 18 lipca 2001 r. Prawo wodne (Dz. U. z 2005 r. Nr 239 , póz. 2019 ze zm.). Za popełnienie tego wykroczenia również zapłacimy karę grzywny do 5 000 złotych.

Jeżeli chodzi o nieczystości ciekłe, to w dalszym ciągu obowiązek korzystania i udokumentowania korzystania z usług firm zajmujących się ich odbiorem ciąży na właścicielach nieruchomości. Rada gminy może jednak w drodze uchwały przejąć od właścicieli nieruchomości obowiązki w zakresie pozbywania się nieczystości ciekłych. Przejmując obowiązki rada gminy ustala opłatę ponoszoną przez właścicieli nieruchomości za wykonywanie przejętych obowiązków.

Zarówno w środowisku osób związanych bezpośrednio z sektorem „odpadów”, jak i wśród opinii publicznej nie brakuje poglądów, że zbudowaliśmy skomplikowany, kosztowny i niewydolny system odbierania i sortowania śmieci, który jeszcze bardzo długo będzie generował biurokrację i liczne patologie. Dlatego tak ważne jest, by w sytuacji, gdy przyjdzie nam się zmierzyć z udowadnianiem swoich racji lub bronieniem się przed zarzutami, mieć oręż w postaci polisy D.A.S. zapewniającej dostęp do wiedzy i doświadczenia prawników, którzy udzielają ubezpieczonym telefonicznych porad prawnych w każdej sytuacji objętej ochroną ubezpieczeniową.

***

Ubezpieczenia „Ochrona prawna życia prywatnego” oraz „Ochrona prawna firmy” w wersjach premium oferują pomoc prawną w sporach z gminami dotyczących odbioru nieczystości. Pomoc prawna z ubezpieczenia to telefoniczne porady prawne oraz finansowanie dochodzenia swoich praw w procesie mediacji lub na drodze sądowej z pomocą profesjonalnego prawnika.

O D.A.S.

D.A.S. Towarzystwo Ubezpieczeń Ochrony Prawnej S.A. to ubezpieczyciel wyspecjalizowany w ubezpieczeniach ochrony prawnej. Spółka należy do wywodzącego się z Niemiec koncernu D.A.S, który jest obecny w Europie od ponad 80 lat a w Polsce -  od 2000 roku. Oferta D.A.S. to wysokiej jakości produkty ubezpieczeniowe, gwarantujące usługę telefonicznych porad prawnych oraz finansowanie kosztów sądowych w sprawach z zakresu ochrony ubezpieczeniowej.

Warto posłuchać mistrza – bezpieczni nad wodą

Piękna pogoda, którą cieszymy się tego lata, sprzyja zabawie nad wodą. Kto tylko może szuka ochłody nad morzem, jeziorem, rzeką, strumyczkiem, a nawet miejskich fontannach. Niestety, nie zawsze dobra zabawa ma pozytywne zakończenie. Mateusz Kusznierewicz, mistrz żeglarstwa i ambasador ubezpieczeń turystycznych TUiR Warta radzi, jak bezpiecznie wypoczywać nad wodą.

Doniesienia o tragicznych zdarzeniach nad wodą są zastraszające. Według policyjnych statystyk w lipcu utonęło 127 osób. Do 8 sierpnia zanotowano już 59 utonięć, z czego aż 18 w pierwszą niedzielę miesiąca. Zbliża się kolejny weekend i jeśli tylko dopisze pogoda, jak Polska długa i szeroka  zapełnią się wszystkie plaże. Jak się zachować, żeby pobyt nad wodą przyniósł nam tylko radość i wytchnienie? O poradę poprosiliśmy osobę bardzo związaną z wodą: Mateusza Kusznierewicza, najbardziej utytułowanego polskiego żeglarza i jednocześnie ambasadora ubezpieczeń turystycznych TUiR Warta.

Mateusz Kusznierewicz radzi jak być bezpiecznym nad wodą:

Żeglarstwo jest moją pasją od ponad 30 lat. Większość życia spędziłem na treningach, regatach i w marinach, a kontakt z wodą zawsze sprawiał mi niesamowitą frajdę. Przez te wszystkie lata nauczyłem się również, że woda to nie tylko piękny, ale i potężny żywioł, do którego należy podchodzić z szacunkiem, odpowiedzialnie i z wyobraźnią. Nie jest niebezpieczny, o ile przestrzega się podstawowych zasad. Sam miałem kilka nieprzyjemnych sytuacji, które nieco popsuły mi wakacje lub wyjazd na regaty. Postanowiłem, że wyciągnę z tego wnioski. Swoje spostrzeżenia i uwagi, o których nie chcę zapomnieć spisuję na bieżąco. Warto o nich pamiętać, żeby wakacje nad wodą pozostawiły tylko miłe wspomnienia.

Nie kąp się nigdy:

  • przy śluzach, mostach, budowlach wodnych, portach, zaporach, przy ujęciach wody pitnej, w stawach hodowlanych, w pobliżu szlaków żeglownych
  • wszędzie tam, gdzie występują wiry
  • nad morzem w pobliżu falochronów – możesz się tam natknąć na: gwałtowny spadek dna, wsteczne prądy, powierzchnie śliskie, porośnięte wodorostami lub pokryte ostrymi małżami
  • po spożyciu alkoholu

Zanim wejdziesz do wody:

  •  Ćwicz na basenie umiejętność oddychania podczas pływania, tak aby wyporność ciała była większa od ciężaru wypartej wody (prawo Archimedesa). W odpowiedni sposób oddychając możemy leżeć na wodzie bez poruszania się, nie groźny wówczas staje się skurcz mięśni.
  • Najlepiej wybierz strzeżone kąpielisko
  • Sprawdź, czy nie ma na danej plaży zakazu kąpieli
  • Sprawdź czy woda się przemieszcza, czy jest prąd rzeczny albo morski. Jak silny. Kiedy rusza przypływ lub odpływ.
  • Rozsądnie dobierz odpowiednią przerwę między jedzeniem i pływaniem. Jeżeli zjadłeś porządny posiłek odczekaj godzinę zanim wejdziesz do wody.
  • Jeśli się opalałeś, poczekaj z kąpielą, inaczej grozi ci szok termiczny
  • Ochlap się wodą – obniżysz  temperaturę ciała
  • Przestrzegaj zakazu skoków na głowę.
  • Nigdy nie skacz do wody w miejscu, którego nie znasz. Pamiętaj - rzeźba dna często się zmienia
  • Uważaj na zmęczenie, wyziębienie, zbyt dużo słońca (promieniowanie słoneczne), zbytnie wyczerpanie.

Gdy już jesteś w wodzie:

  •  Nie szarżuj. Jeśli lubisz długie dystanse, pływaj wzdłuż brzegu - na wypadek skurczu mięśni, powrót lub akcja ratunkowa będą ułatwione
  • Nie żuj gumy, ani nie jedz w czasie pływania - możesz się łatwo zadławić.
  • Zawsze pływaj z drugą osobą obok - nigdy sam! Druga osoba może obserwować Cię z brzegu. W razie potrzeby ruszy z pomocą albo ją wezwie
  • Uważaj na prądy i związane z nimi wiry – występują one nie tylko w rzekach. Pale drewniane w rzędach prostopadłe do linii brzegowej tzw. falochrony wzdłuż wybrzeża na pozór wydają się bezpieczne jednak są źródłem bardzo silnych pionowych prądów potrafiących wciągnąć doświadczonego pływaka do samego dna.
  • Gdy korzystasz na wodzie z materacy dmuchanych, kół ratunkowych, dętek, desek z żaglem, to przy wietrze od brzegu lub występującym prądzie zachowaj wyjątkową ostrożność. Jeżeli nie umiesz pływać, koniecznie załóż kapok.
  • W ciepłych morzach uważaj na jeżowce i meduzy! Kolce jeżowców boleśnie ranią i wywołują niebezpieczne infekcje, kontakt z meduzą grozi bolesnymi oparzenaimi
  • Nie dotykaj rafy koralowej – niektóre koralowce parzą tak jak meduzy

Gdy masz pod opieką dzieci:

  •  Upewnij się, czy wiesz, jak udzielić pierwszej pomocy
  • Sprawdź czy akwen, w którym kąpią się nasze pociechy jest strzeżony przez ratownika, tylko w takich miejscach można pozwolić dziecku pływać.
  • Nigdy nie zostawiaj dziecka nad wodą bez opieki. Gdy jesteś w większej grupie, wyznaczcie przynajmniej jedną osobę odpowiedzialną za bezpieczeństwo dzieci. Jej zadaniem będzie ciągła obserwacja dzieci
  • Miej zawsze przy sobie plastry opatrunkowe i wodoodporny krem z filtrem ochronnym 50+
  • Upewnij się, że dziecko, gdy przebywa na słońcu ma czapkę na głowie oraz jest posmarowane kremem z filtrem ochronnym - smaruj dziecko co kilka godzin i po każdej kąpieli
  • Zanim dziecko wejdzie do wody najpierw sam sprawdź głębokość i dno
  • Przed wejściem do wody obniż temperaturę ciała dziecka, ochlapując je wodą.
  • Przed wejściem do wody zawsze nałóż dziecku skrzydełka pływackie, koło albo kapok
  • Jeśli dno jest kamieniste, albo są w nim muszle (co często zdarza się na plażach środziemnomorskich), nałóż dziecku odpowiednie buty na grubej, gumowej podeszwie
  • Dzieci przebywające na pomostach, jednostkach pływających muszą mieć obowiązkowo założone kapoki lub inne środki wypornościowe
  • Spacerując po molo bez barierek, nad brzegiem kanału, rzeki, jeziora, morza dzieci biegając mogą się potknąć, poślizgnąć i wpaść do wody. Dzieci mogą w takich miejscach spacerować jedynie pod opieką dorosłych.
  • Rozmawiaj ze swoimi dziećmi – edukuj je i nie ignoruj ich niebezpiecznego lub nonszalanckiego zachowania.

 Gdy coś się dzieje:

  •  Zwracaj uwagę na innych kąpiących się – ktoś może potrzebować Twojej pomocy
  • Jeśli zauważysz przypadek tonięcia lub wypadek nad wodą, natychmiast wezwij pomoc – ratownika WOPR.
  • Jeśli złapie cię skurcz w wodzie nie wpadaj w panikę, połóż się na plecach, spokojnie oddychaj, zegnij stopę w stawie skokowym. Mocno przyciągając ją do siebie, wyprostuj nogę w kolanie i staraj się dopłynąć powoli do brzegu.
  • Jeśli oparzyła cię meduza, nie spłukuj poparzonego miejsca wodą, to tylko pogarsza sprawę! Posmaruj skórę octem lub sokiem z cytryny.
  • Jeśli zranił cię jeżowiec, koniecznie skontaktuj się z lekarzem!

 

W następnym odcinku :

Warto posłuchać mistrza - bezpieczni na wodzie,  w którym Mateusz Kusznierewicz podpowie jak się przygotować i jak się zachowywać podczas wyprawy  łódką, rowerem wodnym, kajakiem i pontonem

1095 spokojnych dni z Proama

Ubezpieczenie mieszkaniowe w Proama można zawrzeć na 3 lata. Jest to rozwiązane szczególnie wygodne dla ponad 1,7 mln posiadaczy kredytów mieszkaniowych, którzy co roku, przy przedłużaniu lub zawieraniu umowy ubezpieczenia, muszą dokonywać formalności związanych z cesją praw z umowy ubezpieczenia swojego domu lub mieszkania na bank.

- Cesja praw z umowy ubezpieczenia nieruchomości od ognia i innych zdarzeń losowych na rzecz banku jest jednym z kluczowych wymagań banków stawianych klientom przy udzielaniu kredytu hipotecznego. Podczas podpisywania umowy ubezpieczenia konieczne jest dostarczenie do banku kredytującego nieruchomość polisy z zaznaczoną cesją praw na ten bank, a często wymagana jest również umowa cesji, potwierdzona przez ubezpieczyciela. Dlatego wprowadziliśmy możliwość zawarcia umowy na trzy lata, by dać klientom możliwość dokonywania tych formalności rzadziej. Ponadto klient może dokonywać opłaty składki z góry za cały okres lub co roku i ma gwarancję niezmienności ceny – wyjaśnia Damian Zieliński, Kierownik ds. Ubezpieczeń Mieszkaniowych w Proama.

Według danych Związku Banków Polskich na koniec I kwartału br. w Polsce było 1,7 mln czynnych umów o kredyt mieszkaniowy. W przypadku wystąpienia ewentualnej szkody – przy cesji praw z umowy ubezpieczenia na bank – każdorazowo ubezpieczyciel musi uzyskać zgodę banku na wypłatę Klientowi odszkodowania. Jeżeli zatem na jednej umowie ubezpieczenia Klient będzie miał ubezpieczenie nieruchomości od ognia i innych zdarzeń losowych (wariant wymagany przez bank), jak również ruchomości wówczas np. przy kradzieży, czy zniszczeniu wartościowych rzeczy w domu, taka zgoda banku również będzie wymagana.

- W Proama – w takiej sytuacji - umożliwiamy klientom zawarcie dwóch umów ubezpieczenia - dodaje D. Zieliński. - Osobisty Doradca lub agent dopasuje jego zakres do potrzeb każdego klienta.

Ubezpieczenie mieszkaniowe jest dostępne w Proama w dwóch wariantach: Proama Dom i Proama Dom Premium. W ramach Proama Dom można ubezpieczyć zarówno dom, lokal mieszkalny, jak i ruchomości domowe, czy elementy stałe i garaż, a ubezpieczenie OC związanej z użytkowaniem nieruchomości jest dodawane gratis. Natomiast Proama Dom Premium  pozwala elastycznie dopasować ofertę ubezpieczenia do potrzeb Klienta oraz rozszerzyć ochronę dodatkowo o  obiekty małej architektury, ogrodzenie czy budynek niemieszkalny.

Przy zakupie ubezpieczenia mieszkania bądź domu Klient może nabyć również dodatkowe ubezpieczenia. Jednym z nich jest ubezpieczenie na wypadek powodzi, w którym ochroną mogą być objęte: dom, mieszkanie, obiekty małej architektury i ogrodzenie, elementy stałe, ruchomości domowe, a także dom lub lokal mieszkalny w budowie. Przewagą Proama jest posiadanie własnego systemu analizującego tereny zagrożone występowaniem powodzi, który pozwala dokładniej oszacować ryzyko ubezpieczeniowe w tym zakresie.

- W Proama dajemy również Klientowi możliwość wyboru pomiędzy ubezpieczeniem OC w życiu prywatnym, a OC w życiu prywatnym PLUS. Ubezpieczenie OC w życiu prywatnym Plus stanowi rozszerzoną ochronę przed finansowymi skutkami szkód wyrządzonych przez pomoc domową, opiekunkę do dziecka, czy posiadane zwierzęta oraz szkód powstałych wskutek używania roweru bądź amatorskiego uprawiania sportów letnich i zimowych przez ubezpieczonego  lub członków jego rodziny – dodaje Damian Zieliński.

Proama, ponadto, w swojej ofercie posiada unikalne ubezpieczenie Ochrony Płatności, które umożliwia pokrycie kosztu rachunków związanych z eksploatacją nieruchomości ubezpieczonej w Proama w razie utraty przez Klienta pracy lub też wypłatę jednorazowego świadczenia z tytułu wystąpienia całkowitej i trwałej niezdolności do pracy w wyniku nieszczęśliwego wypadku.

Ubezpieczenie mieszkaniowe mogą w Proama wykupić również osoby, które nie mają własnego mieszkania i wynajmują je od innych. W takiej sytuacji, oferowane w zakresie ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej związanej z użytkowaniem nieruchomości, jest rozszerzone o odpowiedzialność cywilną ubezpieczonego w stosunku do wynajmującego za szkody w mieniu będącym przedmiotem umowy najmu.

Klienci, którzy posiadają ubezpieczenie komunikacyjne w Proama otrzymają 50 zł zniżki na zakup ubezpieczenia domu lub mieszkania, jeśli składka za to ubezpieczenie mieszkaniowe będzie wyższa niż 250 zł. 

Top